Studio Masażu - Marcin Wysokiński

O mnie

Jako informatyk z wieloletnim doświadczeniem, pracowałem długo w świecie ekranów, maili i deadlinów. Dobrze znam uczucie, gdy człowiek wraca do domu „wyprany”, a w ciele zostaje tylko napięcie - od karku po dół pleców.

Znam poranki zaczynające się od myśli „znowu to samo”, szefa patrzącego przez ramię, niekończące się spotkania i ciągłe poczucie, że trzeba „dowieźć wynik”, nawet kosztem własnego zdrowia.

Przez większość kariery siedziałem za biurkiem jako programista. Wiem, jak to jest czuć ból karku po kilkunastu godzinach przed monitorem, spięte barki od stresu, ścisk w żołądku, gdy kolejny projekt się „pali”. Wiem też, jak cicho potrafi rosnąć w środku przekonanie, że to, co robię, przestaje mieć sens - że praca zabiera energię, zamiast ją dawać.

W pewnym momencie moje ciało powiedziało „dość”

Zrozumiałem, że jeśli sam nie zadbam o swoje zdrowie i spokój, nikt nie zrobi tego za mnie. Zdecydowałem się na odważny krok: odejść od klawiatury i wybrać zawód, który jest bliżej człowieka, dotyku i prawdziwego odpoczynku. Tak narodziło się moje Studio Masażu - miejsce stworzone z myślą o osobach, które żyją w ciągłym biegu, pod presją czasu i oczekiwań.

Dziś pomagam tym, którzy czują dokładnie to, co ja kiedyś - że praca zabiera im spokój i zdrowie.

Dziś pracuję z ludźmi, którzy często są dokładnie tam, gdzie ja byłem kilka lat temu: przeciążeni, zmęczeni, z głową pełną obowiązków i ciałem, które coraz głośniej domaga się uwagi. Podczas masażu nie interesuje mnie tylko napięty mięsień - interesuje mnie cały człowiek, jego historia, tempo życia, sposób oddychania. Chcę, żebyś choć na chwilę mógł/mogła odłożyć zmartwienia na bok, poczuć ulgę w ciele i przypomnieć sobie, jak to jest naprawdę odpocząć.

Jeśli czujesz, że Twoja praca zaczyna Cię kosztować zbyt wiele - energii, zdrowia, spokoju - jesteś w dobrym miejscu. Nie obiecam, że rozwiążę wszystkie Twoje zawodowe dylematy. Mogę jednak stworzyć dla Ciebie przestrzeń, w której ciało się rozluźnia, oddech zwalnia, a w głowie pojawia się więcej jasności. Od tego często zaczynają się najważniejsze zmiany.